Archiwum kategorii: Ciekawsze wyjazdy

Przełęcz Salambar, 3,204m, Iran

Iran na motocyklu

Czy motocykliści mogą znaleźć miejsce, gdzie pogoda jest słoneczna i jest ciepło, są tam kręte górskie drogi z pięknymi widokami na ośnieżone szczyty i ruch na nich jest niewielki, miejscowi ludzie są przemili i pomocni, a benzyna jest niemal za darmo? Brzmi jak marzenie? To rzeczywistość – w Iranie! 

W tym roku na dłuższy urlop motocyklowy zdecydowałem wybrać się do Iranu 🇮🇷. Tym razem był to wyjazd dwoma motocyklami, z Waldkiem z Jeleniej Góry na Husquarna Norden 900 – doświadczonym motocyklistą, który był wcześniej też w Pamirze (“na kołach” przez Rosję, przed agresją na Ukrainę). Taka decyzja była uzasadniona obawami o bezpieczeństwo i trudności organizacyjne podczas pokonywania granicy i na miejscu w Iranie, okazało się to częściowo uzasadnione.

Czytaj dalej
Droga F26

Motocyklem solo po Islandii

W lipcu 2024 zwiedziłem na motocyklu Islandię. Była to nietypowa wyprawa motocyklowa, bo zimno, drogo i żeby się tam dostać, trzeba było płynąć dwa dni promem w jedną stronę. Miałem dwa problemy, które nie przytrafiły mi się nigdy wcześniej: pierwszy delikatny, przebicie dętki motocykla gwoździem, samodzielne próby naprawy i ostatecznie laweta do serwisu. Drugi problem był bardziej hardcore’owy: utopienie motocykla w rwącej rzece płynącej spod lodowca, wyciąganie, próby osuszenia i ostatecznie laweta do serwisu. Obydwa przypadki na odludziu ale z niesamowitą pomocą Islandczyków. Poza tym było fantastycznie: puste drogi szutrowe, wodospady, gejzery, fiordy, klify, przepiękne krajobrazy, wygodne kempingi, przemili i pomocni ludzie. Oraz dzień długi tak, że można się w ogóle nie kłaść spać.

Czytaj dalej
Trasa Route des Grandes Alpes

Trasa Route des Grandes Alpes na motocyklu

Wracając z wyjazdu do Portugalii (opisanego tutaj) udało mi się w ciągu 3 dni pokonać (niemal całą) trasę „Route des Grandes Alpes”, czyli francuską drogę „Wielkich Alp”. Ta trasa to oryginalnie około 720 km serpentyn i przełęczy od Menton (koło Nicei nad Morzem Śródziemnym) do Thenon-les-Bains (nad Jeziorem Genewskim). Trasa pokonuje 17 przełęczy alpejskich, z tego 6 powyżej 2000 m. Większość odcinków jest otwarta od maja, natomiast najwyższe przełęcze najczęściej dopiero od połowy czerwca. W tym roku tylko najwyższa z nich, tj. Col de l’Iseran (2764 m) była jeszcze zamknięta i musiałem ją „objechać” przez sąsiednie doliny – kiedyś na nią wrócę…

Czytaj dalej

Portugalia na motocyklu

Podsumowując jednym akapitem: celem wyjazdu było zwiedzenie Portugalii (także miast Porto, Coimbra, Lizbona), przejechanie terenowej trasy TET w Portugalii, a wracając przejechanie górskiej trasy Route des Grandes Alpes. Plan został zrealizowany w 3/4 ponieważ po jednym dniu przygody zrezygnowałem z trasy terenowej TET – okazała się dla mnie zbyt ryzykowna do jazdy w pojedynkę – szczegóły niżej. Łącznie pokonałem 10055 km w ciągu 25 dni. Nowy motocykl Yamaha Tenere 700 spisał się dobrze, choć początki były „szorstkie” – 4-dniowy przelot 3200 km po autostradach Niemiec, Francji i Hiszpanii to nie jest coś, do czego został zaprojektowany ale „dał radę”. Natomiast na lokalnych krętych drogach Portugalii i górskich drogach alpejskich spisywał się znakomicie – szczegóły opiszę w osobnym artykule. Niemiłym akcentem były wysokie ceny benzyny w okolicach €2, a nawet €2,2, spotęgowane jeszcze niekorzystnym kursem w okolicach 4,75 zł/€, co efektywnie dawało cenę do 10.45 zł/litr paliwa. W ogóle ceny w Portugalii były wysokie (hotele, jedzenie), więc po kilku dniach zwiedzania miast „na bogato” zmieniłem model na ekonomiczny: kempingi i jedzenie z Lidla oraz liofilizatów (pakowane bez wody). Pogoda dopisała znakomicie: temperatura wahała się od 33° w centralnej Portugalii do 9° na alpejskich przełęczach, był jeden dzień załamania pogody w Hiszpanii, który przeczekałem w domku na kempingu oglądając filmy na Netflix.

Czytaj dalej
Turcja, droga D915 niedaleko Bayburt

Turcja na motocyklu

Podsumowując jednym akapitem: 18 dni jazdy, 8593 km, udało się zwiedzić najważniejsze miejsca, tj. Stambuł, Trabzon, Kapadocja, Bodrum, Efez, Troję, Półwysep Galipoli i Edirne, zaliczony także lot balonem w Göreme. Zero awarii motocykla ani „nieciekawych” sytuacji na drodze ani wieczorami w miastach. Z kolei nie udało mi się zwiedzić zabytkowej cysterny w Stambule (covid), przejechać całej drogi D915 (deszcz), zwiedzić Monasteru Sumela (deszcz) i dokładnie obejrzeć wszystkich zabytków na południowym wybrzeżu (temperatura 35° i więcej).

Czytaj dalej

Południowe Włochy, Sycylia, Sardynia i Korsyka na motocyklu

Mimo ryzyka covid’owego i kończącego się sezonu wakacyjnego, postanowiłem wybrać się wyjazd do południowych Włoch (na planowany oryginalnie na przełom maja i czerwca). Motywem przewodnim miało być odwiedzenie tamtej części kraju oraz wysp Morza Śródziemnego (Sycylii, Sardynii i francuskiej Korsyki) pokonując drogi opisane w serwisie https://www.dangerousroads.org/.

Czytaj dalej
Meteory

Grecja na motocyklu

W drugiej połowie maja odwiedziłem motocyklem niemal całą kontynentalną część Grecji, przejeżdżając łącznie niecałe 6500 km w 14 dni. Udało mi się pokonać całą zaplanowaną trasę i odwiedzić najważniejsze atrakcje turystyczne. Nie spotkała mnie żadna przykra ani niebezpieczna sytuacja, w motocyklu nic się nie zepsuło – oprócz ABS, ale do tego już się przyzwyczaiłem oraz skrzyni biegów która pod koniec hałasowała już tak że kwalifikuje się do remontu.

Czytaj dalej